podsumowanie q3 2019

Podsumowanie 3 miesięcy intensywnego blogowania

Skończył się 3 kwartał, więc to dobry czas, żeby zrobić małe podsumowania na blogu. Zwłaszcza, że 6 października mija rok, od kiedy uruchomiłem nullpointerexception.pl. Do tego, 3 ostatnie miesiące to czas mojego intensywnego działania nad rozwojem bloga. Pod koniec czerwca zmieniłem swoje podejście do pewnych rzeczy. Wyciągnąłem wnioski z błędów, które popełniłem. Musiałem także odpowiedzieć sobie na pytanie, co dalej chcę robić z blogiem i ogólnie w życiu.

Pierwsze miesiące bloga były bardzo nieregularne, miałem problem z wrzucaniem nowych wpisów nawet raz w miesiącu, od lutego było już trochę lepiej, ale też brakowało mi regularności. Dodatkowo okazało się, że Google bardzo słabo indeksuje treści, które wrzucam (niestety było to spowodowane co najmniej kilkom czynnikami, które ciężko jest wyeliminować).

W czerwcu postanowiłem, że muszę trochę bardziej się skupić na atrakcyjniejszych tematach i pisać regularnie. Przynajmniej raz na dwa tygodnie.

Pod koniec czerwca zacząłem pracować nad regularnością i publikacje co dwa tygodnie były całkiem dobre. Nie obciążały mnie za bardzo i dawały czas na przygotowanie kolejnych materiałów.

Kolejną kwestią, była zmiana podejścia do dzielenia się treściami. Kiedyś, gdy założyłem swojego pierwszego bloga (w 2007 roku). Wystarczyło cokolwiek publikować i Google indeksowało treści. A po kilku tygodniach pojawiał się ruch na stronie. Jeśli pisało się w miarę regularnie, to ilość odwiedzin ciągle rosła.

Dzisiaj wszystko wygląda zupełnie inaczej. Jest wiele dobrych stron, które są w sieci od lat i ciężko się teraz przebić. A zdobywanie odwiedzających dzisiaj, to głównie aktywne działania. Trzeba włożyć więcej starań, żeby ktokolwiek odwiedził twoją stronę czy bloga. A dominująca niegdyś pozycja Google została zastąpiona parą Google i Facebook.

I oczywiście też nie jest to takie proste. Google każe płacić za reklamy, żeby zdobywać ruch, a Facebooka każe płacić za wszystko 😉 (like’i, zasięg postów na fanpage i takie tam). Piszę o tym ponieważ przez pierwsze miesiące (ponad 9) na blogu, nie było prawie wcale odwiedzających. Strasznie mnie to frustrowało, bo oznaczało to, pisanie do szuflady 🙁

Ale mimo wszystko nie poddałem się. Dzięki aktywnemu działaniu na Facebooku i innych kanałach udało mi się prawie od zera (58 unikalnych użytkowników w maju) osiągnąć całkiem dobry wynik w ostatnich 3 miesiącach.

 

Trochę liczb

Ilość postów

W ostatnich 3 miesiącach napisałem 9 artykułów. Gdzie 2 przypadło na lipiec. W sierpniu stwierdziłem, że dam radę pisać co tydzień i w tym miesiącu było już 4. Wrzesień był odrobinę słabszy ze względu na moje samopoczucie i udało się wrzucić tylko 3 artykuły.

Nie wszystkie posty były oczywiście tak samo dobre, ale ciągle staram się pisać bardziej merytoryczne i lepsze artykuły. Ważne, że w większości przypadków dostaję od was pozytywny feedback.

statystyki wordpressa

Komentarze

W dobie Facebooka większość komentarzy zostało napisanych właśnie tam, część na Wykopie i część na 4programmers. Dlatego cieszę się, że w ogóle jakiekolwiek komentarze pojawiły się na blogu, a było ich 23 (z czego część napisałem ja w odpowiedzi na wsze pytania). Są to bardzo merytoryczne komentarze, które dodają dodatkową wartość do mojego bloga i bardzo wam za nie dziękuję.

Subskrybenci newslettera

Od początku bloga jest udostępniony newslletter i do końca września zapisało się na niego 43 osoby (a już w samym październik dodatkowe 10). Zawsze zachęcam wszystkich do zapisywania się na newsletter, ponieważ jest to najbardziej bezpośredni kanał komunikacji i staram się (i będę się starał) przekazywać w nim ciekawe informacje, nie tylko z bloga, ale także ze świata Javy.

Fani na Facebooku

Na początku lipca było to ok 50 osób. Na koniec września było was aż 763 i ciągle przybywa 🙂 Dzięki, że jesteście i dziękuje za każdego like’a pod postami, bez waszej aktywności na Facebooku, zasięg moich postów byłby bardzo mały.

Jvm-bloggers i najpopularniejsze treści

W drugiej połowie czerwca został zaakceptowany mój pull request do agregatora jvm-bloggers.com. Jest to dodatkowy kanał dostępu do mojego bloga, z którego mam około 400 dodatkowy odwiedzających miesięcznie. W czerwcu i lipcu mój artykuł Trzy rzeczy, które powinieneś wiedzieć o Hibernate był na pierwszym miejscu najpopularniejszych artykułów (To dziwne bo artykuł został opublikowany w 02.07, więc nie mógł być najpopularniejszym artykułem w czerwcu 😉 ). A w sierpniu mój artykuł FetchMode w Hibernate, czyli jak pobierać dane był na drugim miejscu w tym zestawieniu.

Nie wiem jeszcze na jakiej zasadzie są przyznawane te miejsca (bo nie miałem czasu się tym zajmować), ale przyznam, że bardzo mnie to ucieszyło 😀

Ruch na stronie

Tak jak już wspominałem, w maju miałem 58 odwiedzających, a we wrześniu było już 2239 unikalnych użytkowników. Bardzo mnie to cieszy, zwłaszcza, że przewidywałem, że do końca roku osiągnę ok. 1K odwiedzających.

statystyki odwiedzin bloga

Ale nadal mam jeden problem. Po roku od zarejestrowania domeny, Google nadal mnie nie lubi. Tylko 302 osoby weszło na moją stronę poprzez wyszukiwarkę. Jest minimalny trend wzrostowy. Ale pewnie potrzeba jeszcze kilu miesięcy, żeby Google się od obraziło.

Wynika to głównie z faktu, że zanim zarejestrowałem domenę (tutaj historia, skąd się wzięła nazwa bloga), nie sprawdziłem czy była ona wcześniej używana, a tak właśnie było. I pewnie w wyniku jakiś działań (lub ich braku) poprzedniego użytkownika tej domeny powstała taka sytuacja.

Co mi się udało

Newsletter

Poza pisaniem artykułów i zdobywaniem odwiedzających, udało mi się zrobić jeszcze kilka dodatkowych rzeczy. Jedną z nich było uruchomienie Newslettera i wysyłanie go w miarę regularnie. Ciągle uczę się pisać newslettery i ciągle staram się, żeby stawały się jak najlepsze. I generalnie nie myślałem o tym wcześniej, ale nie jest to łatwe zadanie.

W między czasie zmieniłem „system” do zbierania i wysyłania maili. Na początku korzystałem z plugina do wordpressa (Newsletter) w darmowej wersji. Można go zintegrować z SendGrid i wysyłać do 100 darmowych maili dziennie. Wiem, że to już niedługo będzie za mało, więc musiałem coś z tym zrobić. Od niedawna korzystam z Sendy.co i integracji z Amazon SES – potrzeba jednak pobawić się trochę z konfiguracją tych obu narzędzi, żeby wszystko działało. Do tego napisałem małego plugina dla wordpressa, żeby eksportować maile do Sendy i jak na razie działa tak jak trzeba. Do prostych zastosowań powinno wystarczyć.

Rzucenie pracy na etacie/kontrakcie

Po 14 latach pracy w postanowiłem coś zmienić.  Zastanawiałem się, czy w ogóle o tym pisać, jeszcze się za bardzo tym nie chwalę, ale od października nie pracuję już w korpo 😉 Dla większości ludzi, z którymi o tym rozmawiałem to wielka rzecz i większość mówi mi jedno słowo: „odważnie”. Ja tego tak nie postrzegam, po prostu miałem potrzebę i to zrobiłem. Im dłużej o tym myślę, tym bardziej nie ma to dla mnie znaczenia. Na pewno kiedyś opiszę szerzej tę historię…

Inne

Udało mi się jeszcze kilka innych rzeczy, które niestety, jak na razie przyćmiewają mojego bloga i z jednej strony się cieszę, a z drugiej ubolewam nad tym, że blog mógłby wyglądać dużo lepiej. Ale nie będę tu o nich na razie pisał, to bardzo długa historia i trochę nie pasuje do tematyki, którą tutaj poruszam.

Co mi się nie udało

Pisać więcej – chociaż pod tym względem i tak jest nieźle, ale jednak trochę mnie to gryzie, że na blogu jest mało treści.

Podcast – generalnie, bardzo lubię rozmawiać (mówić) o rzeczach technicznych, o programowaniu i wszystkim, co jest z tym związane, dlatego też od tylu lat się tym zajmuję. Dodatkowo, bardzo lubię dzielić się swoją wiedzą, więc wykiełkowała we mnie idea zrobienia swojego podcastu (zwłaszcza, że podcasty są ostatnio coraz bardziej popularne). Jednak podcast to głównie praca głosem i w tej kwestii jestem jeszcze za słaby, żeby móc prowadzić własny podcast.

Słucham kilku bardzo fajnych podcastów, głównie z poza it. I nie chciałbym robić czegoś, co będzie na dużo niższym poziomie niż podcasty, których słucham. Postanowiłem, że odłożę ten pomysł w czasie.

Mini kurs – mam plan na zrobienie kilkugodzinnego mini kursu o testach jednostkowych. Myślałem, że dam radę poukładać inne rzeczy i będę miał czas na zrobienie tego kursu. Niestety nie udało się. Ale może w najbliższych dniach, coś zacznie się dziać w tym temacie.

 

Podsumowanie

Postanowiłem,  że raz na kwartał wrzucę takie podsumowanie. Będzie to w jakimś sensie log moich działań. A także okazja do podzielenia się planami, błędami, czy przemyśleniami. Być może w przyszłości pojawią się jeszcze jakieś kwestie, o których dzisiaj nawet nie pomyślałem… Daj znać w komentarzach, co myślisz o takim podsumowaniu, czy warto je pisać?

 

Zapisz się na Newsletter

Mateusz Dąbrowski

Cześć jestem Mateusz, zajmuję się programowaniem już ponad 12 lat i zachęcam Cię do lektury mojego bloga

2 thoughts to “Podsumowanie 3 miesięcy intensywnego blogowania”

  1. „Daj znać w komentarzach, co myślisz o takim podsumowaniu, czy warto je pisać?”

    Cześć,
    jak najbardziej warto.

    Osobiście interesują mnie również szczegóły jak podchodzisz do wielu spraw z blogiem.
    Sam myślę, że zacznę pisać bloga, na razie stanęło na założeniu na platformie home.pl próbnie bloga na wordpressie za kilka złotych na rok. Interesuję mnie z jakiego hostingu korzystasz, co polecasz, ile to kosztuje w skali roku? Tak samo interesujące dla mnie było to, że napisałeś o tym pluginie „Newsletter” – w swojej wersji też go wstępnie wdrożyłem, ale nie wiedziałem, że ma taki limit.

    1. Cześć Kamil, dzięki za komentarz. Zacznę od tego, że zawsze staram się minimalizować koszty i szukam rozwiązań, które mają najlepszy stosunek cena/jakość. Hosting od lat mam ten sam w linuxpl.com – generalnie działa całkiem dobrze dla małych stron/blogów. Najtańszy pakiet już od 49zł za pierwszy rok, kolejne ok 100zł. Domeny kupuję w ovh.pl – ok. 50zł za rok. Przy kupowaniu takich rzeczy trzeba uważać na różne promocje 0zł (za pierwszy rok nic nie płacisz, a od kolejnego płacisz jak za zboże).

      Co do plugina Newsletter i Sendgrida, też myślałem, że limity są trochę większe w darmowym pakiecie, ale nie są 😉 Generalnie skorzystałem z niego bo miał proste i ładne formularze do zapisu. Sprawdź jeszcze mailchimp.com z tego co się orientuję to w darmowym planie można mieć listę mailową do 2k osób. Ja wybrałem Sendy ze względu na to, że mam jeszcze inne listy mailowe, które rosną bardzo szybko i staram się je obsługiwać minimalizując koszty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *